TERAPIA ZACHOWANIA I SZKOLENIE PSÓW
tel/sms: 797 NOL HAU
kontakt@nolhau.pl

Pseudo-behawioryści i domorośli trenerzy

Pseudo-behawioryści i domorośli trenerzy Behawiorysta zwierzęcy to psycholog zwierzęcy. To zawód wymagający długich lat nauki w szkole! Niestety, coraz częściej spotykamy się z pseudo-behawiorystami, "domorosłymi" i totalnie niekompetentnymi ludźmi, którzy udzielają rad ludziom mającym problemy z psem.

 

 

Psi trener nie jest psim psychologiem

Trener szkolenia psów to jedno. Psycholog zwierzęcy (czy psi) to zupełnie inna dziedzina. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby trener był także psychologiem, ale nie oznacza to tego samego. Trener uczy psa nowych rzeczy i pomaga w jego rozwoju. Behawiorysta leczy zaburzenia zachowania i pomaga pozbyć się problemów z psem. To dwie różne dziedziny.

Wyobraźmy sobie to na prostym przykładzie - trener piłkarski w szkole trenuje zawodników do gry w piłkę. Wcale to nie oznacza, że jednocześnie jest psychiatrą sportowym lub chirurgiem urazowym. To zupełnie różne dziedziny nauki. Nie oznacza to, że trener piłki nie może być psychologiem - oczywiście, że może, ale musi skończyć wcześniej inną szkołę. Od bycia trenerem nie stajemy się automatycznie lekarzami. Podobnie od posiadania psa czy dwóch i przeczytaniu kilku artykułów w Internecie nie stajemy się trenerami, od szkolenia trenerskiego nie stajemy się psychologami zwierzęcymi. Niestety, niektórym osobom wystarczy silny charakter i już mają sie za niewiadomo kogo. Co gorsza, z powodzeniem łowią nieświadomych problemu "klientów" i dosłownie "marnują" im psiaki - pewne rzeczy są nie do odpracowania, inne po paru niekompetentnych lekcjach odwraca się miesiącami, czasem latami. Z jednej strony - jako szkoła dla psów - nie powinniśmy narzekać na ten fakt, ponieważ mamy więcej pracy. Jednak leży nam na sercu dobro psów, których życie po poradach albo kilku pseudo-treningach kończy się.. różnie. Są też tacy, którzy już nie wrócą do szkolenia swojego psa po złych przejściach - po prostu dali się nabrać i sparzyli się na takich lekcjach. To przykre, ponieważ jedynym, kto na tym wszystkim tak naprawdę traci, jest... nasz pies.

 

Szkół i szkółek dla psów szybko przybywa

Z jednej strony cieszymy się, że rośnie świadomość ludzi odnośnie psów, przybywa trenerów i psom żyje się coraz lepiej. Osobiście znamy kilka naprawdę ogarniętych osób, które znają się na rzeczy i oby takich jak najwięcej. Z drugiej jednak strony, często są to osoby bez żadnych kwalifikacji do szkolenia psów, albo uczą się różnych rzeczy (najczęściej głupot) z Internetu i zaraz po zrobieniu paru ćwiczeń ze swoim psem zaczynają "szkolić" psy innych ludzi. Do prawdziwego dramatu dochodzi, gdy tacy domorośli "treserzy" ośmielają się nazywać się oficjalnie behawiorystami, nie mając o tym zielonego pojęcia, i prowadzą swoje "terapie", po których jest tylko gorzej, a w najlepszym przypadku kompletnie nic się nie zmienia.

Niestety, coraz częściej równie bezczelni stają się także trenerzy psów - ostatnio nie brakuje też takich osób w naszym regionie. To, że ktoś ma jakieś pojęcie o szkoleniu psów i z szumem zakłada swoją "szkołę" to dobrze - ludzie i psy potrzebują specjalistów w tej dziedzinie. Nawet, jeśli jego jedynym doświadczeniem jest lepsze czy gorsze wychowanie kilku własnych psów w życiu i przejrzeniu YouTube'a jak się szkoli psy, to jeszcze nie jest nic tak złego, jak jak wchodzenie z tym poziomem wiedzy w buty psiego psychologa.

Uważajmy. Pies nie jest przedmiotem, który można naprawić, w razie jeśli ktoś inny go zepsuje. To żywe stworzenie, z którym trzeba umieć postępować. Psychologia to nauka trwająca wiele lat i wymagająca kolejnych lat praktyki aby nieść realną pomoc psom i ich właścicielom - właśnie tak, również z właścicielem trzeba umieć rozmawiać, aby do niego przemówić - co wcale nie jest zawsze takie proste. Ponadto trzeba jeszcze za swoje rady brać odpowiedzialność - a to podstawowa cecha, której brakuje domorosłym treserom czy terapeutom. Taka jest prawda - nie wystarczy świstek z wyjazdu na tropienie lub warsztatów z nauki skakania przez przeszkody. Zawsze zwracajmy uwagę na to, do kogo przychodzimy z naszym pieskiem. Z dzieckiem też nie pójdziemy na terapię psychologiczną do nauczycielki języka polskiego. Pójdziemy z nim do psychologa po odpowiedniej szkole i będziemy oczekiwać, że tyleż samo świadomie co odpowiedzialnie zajmie się członkiem naszej rodziny.

 

Od sprzątaczki do nauczycielki

Ostatnimi czasy obserwujemy w naszym mieście i okolicach problem, który nazywamy syndromem sprzątaczki. To, że pani sprzątaczka w przedszkolu (z całym należnym szacunkiem dla tych jakże ogromnie potrzebnych osób!) patrzy i obserwuje, jak przedszkolne nauczycielki uczą dzieci, jeszcze wcale nie oznacza, że same po roku czy dwóch dadzą sobie same z dziećmi. Niestety część z nas zna ten problem z własnego doświadczenia, gdy niektóre szanowne panie z personelu pomocniczego i z przerostem ambicji lub jakimiś kompleksami, same wchodzą w rolę nauczycielek. Są z tego tylko i wyłącznie problemy!

Inne porównanie to świat komputerów - taka klasyczna sytuacja, gdy nastolatek posiadający komputer w domu uważa, że zjadł wszystkie rozumy i jest w stanie pomóc każdemu posiadaczowi komputera, mając się za serwisanta i wielkiego mądralę. Czasem w bólach uda mu się pomóc koleżance mamy czy kumplowi, więc zaczyna robić to "taniej niż jakiś głupi serwis" - ale wystarczy zetknięcie z problemem, którego nasz "serwisant" jeszcze nie zna, gdyż nie wystąpił na jego komputerze. Od tego momentu są trzy drogi - a) przyzna się, że nie potrafi naprawić, b) nie mając pojęcia co robi spróbuje i zepsuje jeszcze bardziej, c) zamaskuje swoją niewiedzę wymyślanymi błędami "innych", którzy byli przed nim, lub "głupich" producentów programów czy sprzętu, i będzie dalej udawał, że naprawia problem robiąc mądrą minę i mnożąc wizyty, między którymi będzie próbował doczytać w sieci co tam się mogło stać.

Podobnie dzieje się z trenerami psów. Posiadanie czy "ułożenie" sobie samemu psa jeszcze nie świadczy o tym, że jest się specjalistą w tym kierunku - każdy pies jest inny, inne rasy mają inne potrzeby, miewają rózne problemy i choroby. Pseudo trenerzy oczywiście osiągają jakieś efekty, czasem mają więcej szczęścia niż.. wiedzy, czasem klepią coś, co "zadziałało" u ich psa. Jednak do profesjonalisty takiej osobie daleko. Wracając do naszych przykładów - tzw. "każdy głupi" potrafi posadzić dziecko do jedzenia przy stoliku, oraz ten sam "każdy głupi" potrafi "zainstalować system". To są rzeczy codzienne, niewymagające żadnej specjalnej wiedzy, tylko mózgu na właściwym miejscu. To samo jest z psami - siadać, warować czy przybiegać na zawołanie nauczy psa każdy "pseudo-trener". Ale gdy przyjdzie do chodzenia na luźnej smyczy, zniwelowania piszczenia po nocach, nauczenia psa jazdy autem lub oduczenia gryzienia po rękach (bez bicia...), to zaczną się schodki.

 

Zawsze sprawdzaj wykształcenie trenera i behawiorysty

Aby nie być gołosłownymi - jesteśmy prawdziwą szkołą, z prawidzym trenerem, prawdziwym psim psychologiem i prawdziwym lekarzem weterynarii i mamy ogromne doświadczenie w tej pracy. Nasza chluba - Kinga Woszczyk jest z wykształcenia lekarzem weterynarii, trenerem szkolenia psów oraz behawiorystką. Ciągle podnosi kwalifikacje jeżdżąc na kursy, szkolenia, warsztaty. Pomogła wielu dziesiątkom psów podczas terapii psychologicznych, codziennie od wielu lat spotyka i szkoli nowe pieski w szkole. My nie boimy się wyzwań, nie boimy się opinii, nie mamy problemu ze sprawdzeniem naszych kompetencji ani braniem odpowiedzialności za efekty naszych porad i terapii.

Nie mówimy źle o żadnym innym (ani konkretnym) "trenerze", czegokolwiek by nie uczył, czy "terapeucie" - niech każdy z Was sam sprawdzi, do kogo chodzi ze swoim psiakiem. Z niecierpliwością czekamy, aż innym "szkołom" i osobom je prowadzącym przybędzie nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale i profesjonalizmu, by postępować podobnie. Względnie odrobiny rozumu, aby dać sobie spokój z działalnością (zazwyczaj też całkowicie nielegalną), do której się zwyczajnie nie nadają. Jednak zanim te osoby nabiorą wiedzy i doświadczenia, aby z czystym sumieniem ich polecać, radzimy wszystkim, aby sprawdzali komu powierzają swoje psiaki - jakie doświadczenie, sukcesy lub porażki mają w dorobku nasi trenerzy, czy behawioryści. Kilka dwugodzinnych kursów on-line i koleżeńskie wizyty u znajomych treserów na szemranych seminariach jeszcze nie dają nikomu wiedzy do szkolenia innych. Dyplom uczestnictwa w "kursie siadania na słowo siad" może wydać każdy, kto ma komputer z drukarką. Taki dyplom jest wart tyle, co wiedza i doświadczenie osoby wydającej takie dyplomy. Jednak wykształcenia kierunkowego z zoopsychologii, medycyny weterynaryjnej czy innych niezbędnych dzienin nauki nie zdobędzie się na "warsztatach" - takie kursy i szkolenia są świetne do poszerzania swojej wiedzy, dokształcania w nowych dziedzinach lub szlifowania doświadczenia, ale nie zastąpią lat nauki w szkole do tego przeznaczonej oraz lat doświadczenia w pracy w zawodzie.

Prosimy, uważajcie, do kogo zabieracie swoje psiaki! Jeśli czujecie, że efekty są marne, że pies zachowuje się gorzej, lub coś Wam nie gra w organizacji zajęć, dajcie spokój i poszukajcie innej (niekoniecznie naszej) szkoły.

 


Podobne artykuły


Polecamy również...


  Przygotowanie psa do szkolenia

Przed szkoleniem trzeba odpowiednio przygotować zarówno siebie, jak i swojego pieska. Nie są to jednak żadne skomplikowane czynności. Wystarczy zapas smakołyków i głodny piesek, a kilka drobiazgów, które możemy zabrać ze sobą bardzo pomogą w szkoleniu. Zatem przed przyjściem na zajęcia warto zaopatrzyć się w kilka rekwizytów - co wziąć ze sobą i dlaczego? Oto nasze "10 przykazań" szkolenia pieska :)
Więcej


  Podstawowe potrzeby psa

Zakładając, że wybór psa (rasy, wieku, hodowli) był świadomy, na początku musimy zastanowić się, czego będziemy wymagać od psa - np. co będzie mu wolno, a czego nie. Skoro znamy potrzeby rasy, na którą się zdecydowaliśmy, musimy zaplanować swój dzień w taki sposób, żeby konsekwentnie, codziennie umożliwiać psu realizację jego potrzeb.
Więcej



Jak przeżyć Sylwestra z psem?

Jak przeżyć Sylwestra z psem?

Głośna muzyka, śpiewy, krzyki, fajerwerki = dobra zabawa? Nie dla Twojego pupila. Jako odpowiedzialny właściciel powinieneś zadbać o komfort i dobre samopoczucie Twoich czworonożnych podopiecznych w tym niełatwym dla nich dniu.
Czytaj dalej

Bezpłatny dojazd na zajęcia w Zamościu
Łatwy numer telefonu: +48 797-NOL-HAU
Szkolenie/terapia psów w każdym wieku
Atrakcyjne rabaty dla stałych klientów